Jeńcy wojenni | Bawaria

Wildflecken - Bawaria - Bayern

Cmentarz Polski – Droga Krzyżowa Narodów



: W cieniu wielkiego krzyża

Na przedniej części, podzielonego na 4 części metalowego cokołu krzyża, tekst w języku niemieckim i polskim.

UNTER DEN SCHIRMENDEN ARMEN DES HOCHKREUZES RUHEN ALS OPFER DES KRIEGES DIE NAMENTLICH BEKANTEN

W CIENIU WIELKIEGO KRZYŻA SPOCZYWAJĄ TU JAKO OFIARY WOJNY IMIENNI ZNANE S.P.

Polski cmentarz wojenny Wildflecken, po przebudowie w latach 70-tych znany jako „Droga Krzyżowa Narodów” sąsiaduje z koszarami poligonu wojskowego należącego do Bundeswehry. Poligon który został zaplanowany w momencie wprowadzenia przez Rząd Hitlera obowiązkowej służby wojskowej w 1935 roku, oddany po 3 latach planowania i intensywnie prowadzonych pracach budowlanych (9000 robotników w systemie 3 zmianowym) oddany do użytku w kwietniu 1938 roku. Poligon służył min. do szkolenia taktycznego samodzielnie działających jednostek pancernych, które już w rok później zaatakowały Polskę. Pierwotnie przeznaczone do rozbiórki drewniane baraki służące robotnikom budowlanym, już jesienią 1939 roku przeznaczono na pomieszczenia dla polskich jeńców wojennych, a później kilku innych narodowości zatrudnionych w komandach pracy (podobozy kilku Stalagów) na terenie koszar i poligonu.

Pod koniec marca 1945 roku teren poligonu opuszczają ostatnie oddziały Wehrmachtu pozostawiając w lazarecie rannych żołnierzy niemieckich i kilkaset jeńców wojennych przebywających jeszcze na terenie koszar, 7 kwietnia wkraczają oddziały 3 Armii USA. Amerykańska administracja wojskowa organizuje na terenie koszar obóz dla Displaced Persons (wyzwolonych jeńców wojennych, byłych więźniów obozów koncentracyjnych i robotników przymusowych). Od października 1945 roku obóz przechodzi pod zarząd UNRRA (United Nations Relief and Rehabilitation Administration) a następnie w 1947 pod zarząd IRO (International Refugee Organization) urzędu z ramienia ONZ zajmującego się opieką i organizowaniem powrotów lub emigracji obcokrajowcom pozostałych na terenie Niemiec w wyniku II wojny światowej. W pierwszych miesiącach powojennych obywatele państw koalicji zachodniej powrócili do swoich krajów ojczystych, pozostają Rosjanie, Ukraińcy i w zdecydowanej większości Polacy. Obóz IRO dla Displaced Persons Wildflecken staje się praktycznie i funkcjonuje jako „Obóz Polski”.

Władze wojskowe Armii USA zgromadziły w obozie około 20 000 tysięcy, po stosunkowo szybkim rozwiązaniu problemu obywateli krajów koalicji zachodniej, po umieszczeniu Rosjan i Ukraińców w innych narodowościowo jednolitych obozach, pozostali Polacy. Polacy przede wszystkim pochodzący z Polski wschodniej, pozbawieni dwukrotnie ojczyzny, pierwotnie w wyniku agresji hitlerowskiej i rosyjskiej, następnie w wyniku politycznych ustaleń Układu Jałtańskiego. Ludzie zdeterminowani jednym pytaniem, co dalej? Wolni, ale pozbawieni swojego miejsca na ziemi, zgromadzeni w obozie na „łaskawym garnuszku” swoich wyzwolicieli. O problemie DPs. w powojennych strefach okupacyjnych obszernie pisze min. Czesław Łuczak w swojej pracy pt. „Polacy w okupowanych Niemczech 1945 – 1947” wydanej w 1993 roku przez Pracownię Serwisu Oprogramowania sp. z o.o. Pytanie, wracać do na nowo okupowanej, okrojonej i przesuniętej o kilkaset kilometrów „nowej ojczyzny”, czy przetartym już szlakiem setek tysięcy polskich emigrantów politycznych szukać dla siebie nowego miejsca na ziemi. Informacje o nowym porządku w ojczyźnie docierały do przebywających w obozie, decyzje były trudne, graniczące czasami z wydaniem na siebie wyroku długoletniego więzienia a nawet śmierci, jak było w przypadku żołnierzy Armii Krajowej czy innych ugrupowań niepodległościowych. W nie lepszej sytuacji byli oficerowie i żołnierze jeńcy wojenni kampanii wrześniowej których nowa władza nazywała „sługusami Polski burżuazyjnej” Zdecydowani na dalszą emigrację czekali na sporządzenie dokumentów, czekali w kolejce na swoje właściwe transporty lądowe i morskie. W podobnej sytuacji byli powracający do „domu”, zniszczone drogi i linie kolejowe na terenie niedawnych działań wojennych utrudniały „rozładowanie” tysięcy „Dipisów”. Pomimo wszelkich trudności z podjęciem decyzji o dalszych własnych losach tysięcy zgromadzonych w obozie, akcji propagandowej wysłanników „nowej Polski” kuszącym nowym porządkiem społecznym ojczyzny zaczynającej się „tuż za Odrą”, zastosowania przez IRO mechanizmów nacisku w postaci np. ograniczenia przydziałów żywności, życie w „Polskim obozie” toczyło się przez kilka lat. Organizowano się w samorządach, istniały szkoły i przedszkola, świadczono sobie różne usługi, rozwijało się życie kulturalne i religijne. Niedawni niewolnicy III Rzeszy powracali do normalnego życia, zarejestrowano setki małżeństw, rodziły się dzieci, ale też umierano z dala od ojczyzny.

: Fragment listy imiennej, nr 1. Olszewski Stanisław

Na Polskim Cmentarzu Wojennym Wildflecken spoczywa w pojedynczych grobach 544 Polek i Polaków w tym 116 dorosłych i 428 nowo narodzonych dzieci. Pierwotnie ręcznie pisaną listę pochowanych otwiera z numerem 1. Olszewski Stanisław

Zdjęcie z lewej: kpr. Stanisław Olszewski. Zdjęcie z prawej:j Grupa jeńców w jednym ze Stalagów, stojący w ostatnim rzędzie z fajką w ustach kpr. Olszewski.

Urodzony 03.04.1907 roku w Sługocinku (na cmentarnej liście imiennej wpisano miejsce urodzenia, Konin). Żołnierz kampanii wrześniowej 1939 roku, podoficer w szeregach 69 pułku piechoty (69 Pułk Piechoty 17 Dywizji ?). Jeniec wojenny nr 519. Do 30.10.1940 Frontstalag nr 213 Mühlhausen. Stalag VI D Strasburg do 01.06.1942, następnie Stalag V C Wildberg (prawdopodobnie do wyzwolenia).
Nie wszyscy czekali z decyzją o powrocie, mieli gdzie wracać, kpr. Olszewski udając się „na wojnę” pozostawił w domu żonę i dwoje dzieci. Po wieloletniej niewoli postanowił pomimo nieznanego mu nowego systemu politycznego w kraju, wracać nie czekając na oficjalny transport, wracać jak najszybciej. Najprawdopodobniej wraz z czterema kolegami postanowili okazyjnymi środkami lokomocji dotrzeć do kraju. O nieszczęśliwym zakończeniu powrotu do domu można przeczytać na w/w liście pochowanych, zginął 28.08.1945 w wypadku kolejowym (co zostało odnotowane w rubryce uwagi - Bemerkungen, Eisenbahnunfal), pochowany 30.08.1945.

Tragiczną informacji wraz kilkoma rzeczami osobistymi i parę fotografii przekazali rodzinie powracający z niewoli koledzy.

Dokładniejsze informacje o tragicznym wypadku nie istniały lub zatarły się w pamięci po ponad 60 latach. Przez dziesiątki lat temat ofiar wojny spoczywających za „żelazną kurtyną”, był niewygodny i przez władze PRL traktowany bardzo marginalnie. Chęć uzupełnienia „historii rodzinnej” o wiedzę o miejscu pochówku kpr. Olszewskiego, pomimo wcześniejszych niepowodzeń istniała nadal. Dokładną informację o miejscu spoczynku kpr. Stanisława Olszewskiego otrzymał rodzina jesienią 2008 roku. W listopadzie 2008 roku cmentarz w Wildflecken odwiedziła córka kpr. Olszewskiego wraz z córką i synem (wnuczką i wnukiem kaprala Olszewskiego), córce towarzyszył jej mąż. Po ponad 63 latach od tragicznej śmierci spełniło się długoletnie pragnienie córki, pomodlenia się nad grobem ojca.


Zdjęie z lewej: Obecny wygląd cmentarza, z prawej: Pani Marianna Zywert córka kpr. Olszewskiego przed tablicą informacyjną umieszczoną na ścianie kaplicy cmentarnej.

W latach siedemdziesiątych Volksbund Deutsche Kriegsgräbrfürsorge e.V. porządkuje i przebudowuje podupadający w wyglądzie cmentarz. Znikają pojedyncze groby zastąpione na całej powierzchni trawnikiem, na cokole krzyża i na kilku metalowych tablicach nazwiska pochowanych tutaj 119 dorosłych. Obok wybrukowanej ścieżki prowadzącej do krzyża na trawniku umieszczona została metalowa tablica informacyjna w języku niemieckim i polskim:

DEM GEDENKEN DER HIER RUCHENDEN 428 POLNISCHEN KINDER DIE AN DEN FOLGEN DES KRIEGES IHR KAUM ERWACHTES LEBEN LASSEN MUSSTEN

KU PAMIĘCI SPOCZYWAJĄCYCH W TYM MIEJSCU 428 POLSKICH DZIECI KTÓRE W NASTĘPSTWIE WOJNY MUSIAŁY ZAKOŃCZYĆ LEDWIE ROZPOCZĘTE ŻYCIE

Wybudowana została kaplica cmentarna, której wnętrze zdobi malowidło ścienne zaprojektowane i wykonane przez prof. Wejmana i jego syna z uniwersytetu krakowskiego. Głównym motywem dzieła plastycznego jest anioł pokoju przeprowadzający dusze zmarłych dzieci przez mur i drut kolczasty do lepszego życia u boku Boga Ojca.
Tekst tablicy informacyjnej w języku niemieckim i polskim:

NACH DEM UNTERGANG DES DTITTEN REICHES NUSSTEN IN EINEM IRO-LAGER AUF DEM TRUPPENÜBUNGS PLATZ WILDFLECKEN DICHTGEDRÄNGT BIS ZU 20 000 POLEN ZUSAMEN LEBEN. VIELE KINDER WURDEN GEBOREN. 428 STARBEN IN ZARTESTEN ALTER. AUCH 116 ERWACHSENE ENTSCHLIEFEN. ACHTUNG VOR DEM MENSCHLICHEN LEBEN SCHUF IHNEN DIESE RUHESTÄTTE

PO UPADKU III RZESZY W OBOZIE IRO NA POLIGONIE WILDFLECKEN MUSIAŁO ŻYĆ W CIASNOCIE AŻ DO 20 000 POLAKÓW. WIELE DZIECI PRZYSZŁO TU NA ŚWIAT. 428 Z NICH UMARŁO W ZARANIU ŻYCIA, A WRAZ Z NIMI 116 DOROSŁYCH. POSZANOWANIE ŻYCIA LUDZKIEGO STWORZYŁO IM TO MIEJSCE SPOCZYNKU.

Całość prac zmieniających pierwotny wygląd cmentarza dopełnia „Droga Krzyżowa Narodów” („Kreuzweg der Nationen”), składająca się z 10 stacji w postaci płyt kamiennych upamiętniających ofiary obu wojen światowych, umieszczonych przy drodze prowadzącej do cmentarza.

W pobliskich koszarach Bundeswehry („Rhön-Kaserne) istnieje małe muzeum poświęcone historii garnizonu, poligonu, byłego obozu Dps. i polskiego cmentarza.

: Rodzina kpr. Olszewskiego w muzeum, w głębi wnuczka kaprala, Pani Liliana Komorowska, z lewej stojący z kamerą wnuk Pan Dariusz Zywert, pochylony nad dokumentami Pan Adolf Kreuzpaintner

„Małe muzeum” założył i prowadzi do dnia dzisiejszego Pan Adolf Kreuzpaintner, mieszkaniec Wildflekem z pochodzenia monachijczyk. Do Wildfleken przybył jako żołnierz Bundeswehry w 1964 roku. Zainteresował się historią garnizonu i poligonu. Po przejściu w stan spoczynku (Pensionierung) utworzył na bazie swoich i dostępnych eksponatów i dokumentów stałą ekspozycję. Od początku pobytu w Wildflecken, w czasie wolnym odwiedzał polski cmentarz, stając się z czasem i będąc do do dzisiaj jego społecznym opiekunem. Udziela informacji, współorganizuje obchody rocznicowe na cmentarzu i towarzyszy odwiedzającym cmentarz.

Od 1971 roku, po przebudowie „Droga Krzyżowa Narodów” i „Cmentarz Polski” jest miejscem odwiedzanym przez Polaków i Niemców, też miejscem wspólnych spotkań.

Październik 1995 – Lipiec 2010


Informacje i dane pochodzą z:

  • Volksbund Deutsche Kriegsgräberfürsorge e.V.
  • Dane biograficzne, zdjęcia pamiątki, zdjęcia cmentarza, przekazała do wykorzystania w tej dokumentacji Pani Liliana Komorowska, wnuczka tragicznie zmarłego jeńca wojennego kpr. Stanisława Olszewskiego.



Jeńcy wojenni | Bawaria