Szlezwig-Holsztyn

Lubeca - Szlezwig-Holsztyn





Cmentarz miejski w dzielnicy Vorwerk przy Friedhofs Allee 120. Na terenie cmentarza znajduje się kilka miejsc pamięci ofiar II wojny światowej. W północno-wschodniej części oznaczona literą D kwatera polska. Pochowanych zostało tutaj 250-300 Polek i Polaków i 294 Rosjan. Są to groby robotników przymusowych z Lubeki i okolicy, którzy byli zatrudnieni przede wszystkim przy produkcji zbrojeniowej m.in. w zakładach Dräger-Werk, produkujących maski przeciwgazowe i części do budowy łodzi podwodnych. Inne zakłady które zatrudniały robotników przymusowych to Lübecker Flender-Werke-AG (budowa okrętów wojennych i łodzi podwodnych), Deutsche Waffen und Munitionfabrik (produkcja broni i amunicji), Berlin-Lübecker Maschinenfabrik oraz Norddeutsche Dornier-Werke produkujące części do samolotów.

Ostatnie miejsce spoczynku znaleźli tutaj również jeńcy wojenni oficerowie polscy z oflagu X C zmarli w różnych okolicznościach. Pochowani zostali tutaj także Polacy zmarli po zakończeniu wojny, mieszkańcy obozów deportacyjnych (Displeaced Persons, Dps.), których kilku znajdowało się na terenie Lubeki pomiędzy 1945-1950 rokiem.

Po prawej stronie kwatery 183 groby więźniów różnych obozów koncentracyjnych z nieustaloną liczbą Polaków, którzy zostali zamordowani lub zmarli z wycięczenia w ostatnich dniach wojny, pędzeni przez Obóz Koncentracyjny Neuengamme do Neustadt-Holstein, w celu dalszej ewakuacji (?) na statkach „Cap Arcona” i „Thilbek”.



Po lewej stronie od wejścia kwaterę okalają w lekkim półkolu 32 podłużne drewniane tablice, z wyciętymi podstawowymi danymi pochowanych. Są to imię, nazwisko, data urodzenia i śmierci.



Pomiędzy tablicami znajduje się centralnie ustawiony kamień upamiętniający z figurą Jezusa frasobliwego, chronionego blaszanym daszkiem. Na kamienu wykuty krzyż i napis w języku polskim.

POLAKOM ZMARŁYM NA OBCZYŹNIE W LATACH 1939-1945 RODACY

Przed kamieniem upamiętniającym, bezpośrednio na ziemi, położono płytę kamienną z napisem w języku polskim. Niektóre nazwiska, już częściowo zatarte przez czas i zanieczyszczenia środowiska, są słabo czytelne. Napis brzmi:

Tu złożono do snu wiecznego zwłoki piętnastu Polek które z dala od rodzin swoich zginęły tragicznę śmiercią

Dnia 29.09.1943 r. w Schulußie

SP

Chmielewska Helena, Młymarczyk Zofia, Miś Władysława, Czerw Maria, Serdok Anna, Kluta Bronisława, Suterz Helena, Woźniak Irena, Murasik Janie, Domagalska Julia, Róg Wanda, Socha Władysława, Kulig Jadwiga, Zamałko Zofia, Wargula Genowefa

Przechodniu zatrzymaj się chwię podumaj i westchnij do Boga. On otworzy im krainę szczęścia wiecznego gdzie nie ma tęsknoty łez i cierpienia

Nagrobek ten ufundowali z dobrowolnych składek Polacy na obczyźnie zamieszkali w Travelalagrze Braeitlinglaylagrze i Eiholzlagrze





Po przeciwnej stronie kwatery na prawo od wejścia, znajduje się miejsce pamięci 183 więźniów różnych obozów koncentracyjnych. Zginęli w ostatnich dniach wojny w czasie marszów śmierci, pędzeni do Obozu koncentracyjnego Neuengamme, dalej do Lubeki. Celem ewakuacji był Neustadt-Holstein gdzie miano załadować ich na statki więzienie „Cap Arcona” i „Thilbek”. Umierali wycieńczeni, dobijani przez eskortę w czasie marszu ewakuacyjnego lub w czasie oczekiwania w porcie lubeckim.

Wszyscy więźniowie pochowani zostali w pojedynczych grobach, pomimo to do 1990 roku nie istniała żadna widoczna informacja wskazująca na istnienie w tym miejscu grobów wojennych. Kwatera w dzisiejszej postaci istnieje dopiero od roku 1990, powstała z inicjatywy i funduszów miejskiego zarządu zieleni i cmentarzy w Lubece.

183 granitowe słupki ścięte ukośnie, ustawione w lekkim półkolu, symbolizują groby więźniów obozów koncentracyjnych



Na środku półkola 3 większe granitowe słupki z wykutymi napisami w języku niemieckim.

Lewy:

IN KZ-LAGERN UMS LEBEN GEKOMMEN

Zmarli w obozach koncentracyjnych

Środkowy:

HIER RUHEN OPFER DER GEWALTHERSCHAFT GESTORBEN IN DEN JAHREN 1941-1945.

Tutaj spoczywają ofiary despotyzmu zmarłe w latach 1941-1945

Prawy:

AUF DEM TOTESMARSCH VERSTORBEN.

Zmarli w czasie marszów śmierci





Tylko 30 pochowanych tutaj więźniów jest znanych z nazwiska i imienia, pozostali pochowani zostali jako UNBEKANT-Nieznany.

Lista imienna w porządku alfabetycznym.

Lista zawiera 515 pozycji, tzn. nazwiska 221 Polaków i 294 Rosjan pochowanych w czasie od 16.10.1939 do 31.12.1953 roku w tzw. kwaterze polskiej, zaznaczonej na planie cmentarza literą D, oraz 9 Polaków i 15 Rosjan pochowanych jako „nieznany”.

Informacje zawarte w liście: Umiejscowienie grobu w kwaterze, nazwisko i imię, miejsce urodzenia, lub prawdopodobne miejsce urodzenia, data urodzenia, data śmierci, narodowość i status pochowanego.

Status pochowanego zaznaczony jest tylko, gdy zmarły był jeńcem wojennym lub więźniem obozu koncentracyjnego. W kwaterze spoczywa 12 polskich żołnierzy i oficerów, zmarłych prawdopodobnie w oflagu X C w Lubece, m.in. mjr. Skoczyła Henryk przy nazwisku którego w rubryce Nationalität/Funktion podano „Poln. Soldat” bez uwzględnienia stopnia wojskowego, z fałszywą pisownią nazwiska (Skaczala) i fałszywą datą śmierci. Major Henryk Skoczyła zmarł tragicznie 28/29 marca 1942 roku, w pobliżu obozu w czasie bombardowania Lubeki. Dwaj polscy żołnierze (jeńcy wojenni) pochowani zostali jako nieznany, pierwszy 06.04.1942 roku, drugi już po zakończeniu działań wojennych 27.07.1945 roku. Przy nazwisku Edmunt Kipka * 20.03.1908 † 01.05.1945 roku podany jest numer 46115, prawdopodobnie więzień jednego z obozów koncentracyjnych.

Według wypowiedzi kierownika zarządu cmentarza, lista sporządzona została po zakończeniu wojny na podstawie ocalałych ksiąg cmentarnych. Nie jest pewne czy obejmuje rzeczywistą liczbę pochowanych obcokrajowców. Na podstawie listy ofiar zatopionych statków więziennych „Cap Arcona”, „Thilbeck” i „Athen” w zatoce Lubeckiej wynika, że w tej kwaterze pochowanych zostało 2 polskich więźniów obozu koncentracyjnego, których nazwisk nie ma na liście. Są to pochowani w 5. rzędzie kwatery D, we wspólnym grobie nr.27a:

  • Jagowzik Konstanty ur. 02.02.1910, zm. 27.04.1945 na statku „Athen” pochowany na cmentarzu Vorwerk Lubeka
  • Jaschkowski Władysław ur. 07.08.1921, zm 27.04.1945 na jednym z trzech statków więziennych

Obaj zmarli prawdopodobnie z wycieńczenia po „marszu śmierci”, na drugi dzień po rozpoczęciu załadunku więźniów, jeszcze przed tragicznym atakiem samolotów alianckich. Zwłoki nie zostały wyrzucone za burtę, jak robiono to kilka dni później, tylko prawdopodobnie przetransportowane na ląd i po spisaniu numerów więziennych pochowane w Lubece.

Nie jest też pewne czy podana narodowość zgadza się przy wszystkich nazwiskach. Kilka nazwisk polskobrzmiących i przy tym miejsce urodzenia wskazywałoby, że w tym przypadku pomimo podanej narodowości RUSS.(Rosjanka/Rosjanin) chodzi o Polkę lub Polaka. Tak np. Władysław Burzak urodzony w Wielkim Majdanie na Zamojszczyźnie, Maria Cickowska urodzona w Litumanstadt- Łódź, Maria Jakubowska urodzona w Warszawie i inni.

Opracowana lista imienna jest w posiadaniu autora dokumentacji.


Na liście zmarłych i pochowanych na tym cmentarzu w grobach uznanych na podstawie niemieckiego prawa o ochronie grobów ofiar wojny za groby wojenne, nie znalazło się nazwisko jeńca wojennego nr. 21730/XVIII-A rotmistrza Witolda Bilińskiego.

: Witold Biliński, zdjęcie z 1920 roku

Urodził się 25.09.1899 roku w Woroneżu jako trzecie najmłodsze dziecko w rodzinie inż. Antoniego Leguna Bilińskiego, przebywającego na placówce jako kierownik robót przy regulacji rzeki Don. Matka Alina Masłowska, córka moskiewskiego lekarza była pianistką. Ukończył gimnazjum o profilu górniczym w Rostowie nad Donem pisząc pracę maturalną w wieku 16 lat. Już w następnym roku po zdaniu egzaminów wstępnych rozpoczyna studia na politechnice. W 1917 uchodząc przed rewolucją bolszewicką, wstępuje do polskich oddziałów tworzonych przez generała Żeligowskiego, walczących przeciw bolszewikom po stronie „Białych” armii Denikena. Marzenie o służbie w kawalerii zostało zastąpione przydziałem do kawalerii konnej. W latach 1918-20 służył w stopniu podporucznika w 13 Kresowym Pułku Artylerii Polnej. 15-16 sierpnia 1920 roku w stopniu podporucznika 8 Dywizji Artylerii Konnej uczestniczy w Bitwie Warszawskiej pod Radzyminem.(„Cud nad Wisłą). Za czyn bohaterski, stojąc na dziale wskazywał przy pomocy rąk kierunki prowadzenia ognia artyleryjskiego, odznaczony Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari.

Lista odznaczonych na:

http://www.genoroots.com/armiapolska/odznaczeni.pdf

http://www.stankiewicze.com/vm/vm_l.htm

Na liście odznaczonych jako Legun Witold podporucznik, prawdopodobnie aby chronić rodzinę używał pseudonimu, części dwuczłonowego nazwiska swego ojca.



Po wojnie 1920 roku pozostaje w służbie wojskowej w Baranowiczach, tam na jednym z balów poznaje Stanisławę Karolinę Dzierdziejewską , którą poślubia 24 lutego 1927 roku. W 1929 roku zostaje przeniesiony na stanowisko wykładowcy do oficerskiej szkoły artylerii w Włodzimierzu Wołyńskim. Po kilku latach służby awansowany do stopnia rotmistrza i przeniesiony do III Pułku Szwoleżerów Mazowieckich w Suwałkach. W 1938 roku mianowany dowódcą szwadronu, funkcję tę pełnił do wybuchu II wojny światowej.

Na początku Kampanii Wrześniowej 1939 roku rtm. Witold Biliński wchodzi w skład Grupy Operacyjnej Wołkowysk jako oficer w 103 Pułku Szwoleżerów Rezerwowej Brygady kawalerii. Jednostka która została min. utworzona z oficerów rezerwy którzy sami zgłaszali się do swoich jednostek nie otrzymawszy powołania w mobilizacji utajonej. W składzie 110 Pułku Ułanów pod dowództwem pplk. Jerzego Dąbrowskiego, późniejszego „Łupaszki”, organizatora walki partyzanckiej przeciw Armii Czerwonej na zajętych terenach Polski wschodniej, zamordowanego w więzieniu NKWD w Mińsku, rtm. Witold Biliński zostaje adiutantem pułku (adiutant dowódcy). Zastępcą dowódcy był mjr. Henryk Dobrzański, znany w historii kampanii wrześniowej jako „Hubal”, (poległ 30.04.1940 roku pod Anielinem w okolicach Opoczna).

Szlak bojowy Pułku: Wołkowysk 10.09.1939 roku, Grodno, Podmacharce, Krasne, Dolistowo, Tajno, Janowo gdzie 28.09.1939 roku pułk podzielony na 4 grupy został rozwiązany. Grupę III poprowadził na południe rtm. Witold Biliński z zamiarem przedostania się na Węgry lub aby uniknąć niepotrzebnych strat osobowych, poddać się Niemcom. Podali się co uratowało im życie ale oznaczało równocześnie niewolę. Szlak bojowy pułku został opisany przez prof. Tomasza Strzembosza w książce pt. Saga o „Łupaszce” ppłk. Jerzym Dąbrowskim, zawarte są tam min. zeznania złożone przez rtm. Witolda Bilińskiego na ręce płk. Adama Sawczyńskiego w Oflagu II C Woldenberg/Dobiegniew.

Szlak bojowy 110 Pułku Ułanów na:

http://par_los.dl.interia.pl/hubal-losewo.pdf.

Pierwszym obozem jenieckim w którym został osadzony rtm. Biliński był Oflag XVIII A Linz w Austrii.

: rtm. Witold Biliński, Oflag XVIII Linz

Dalszy jeniecki los znany jest w rodzinie na podstawie prowadzonej korespondencji, w Linz przebywał jeszcze w kwietniu 1940 roku, tam został wysłany przez ojca list z informacją o urodzeniu się jego syna Andrzeja. Następny list od żony Bilińskiego datowany jest 28.101942 rok zawierał smutną informację o śmierci ojca i pogrzebie na warszawskich Powązkach, wysłany był już do Stalagu II C Woldenberg. Na podstawie wiedzy rodzinnej przekazywanej z pokolenia na pokolenie, rtm. Biliński prowadził tajne szkolenia oficerów artylerii. Informacja ta prawdopodobnie została przekazana najbliższej rodzinie przez powracających z niewoli kolegów, co było w tym czasie honorowym obowiązkiem każdego kto przeżył i wracał do domu. W Woldenbergu przebywał do 25. 01.1945 roku do momentu pieszej ewakuacji obozu w kierunku zachodnim. Początkowo ewakuowani jeńcy podzieleni zostali na 6 grup (batalionów) marszowych, już w pierwszym tygodniu kolumna marszowa rozciągała się na przestrzeni wielu kilometrów. Bataliony które szły najwolniej lub wyszły jako ostatnie z obozu, zostały wyzwolone w Dziedzicach i Jaśinowie. Dwa pozostałe bataliony, w jednym z nich znajdował się rtm. Biliński, po przekroczeniu Odry w okolicach Szczecina rozbite na mniejsze grupy i różnymi szlakami kontynuowały morderczy, wielotygodniowym marszu w kierunku istniejących jeszcze obozów jenieckich w okolicach Hamburga. Grupa rtm. Bilińskiego dotarła do Fischbeck gdzie znajdował się Oflag X D w którym pod koniec działań wojennych przebywali jeńcy belgijscy. Marsz ewakuacyjny Oflagu II C został opisany przez jego uczestnika, jeńca w stopniu kapitana, późniejszego generała dywizji LWP Józefa Kuropieskę w jego książce pt. „Obozowe refleksje Oflag II C” wydanej przez MON w 1974 roku. Autor wspomnień dotarł w innej grupie do Oflagu X A Sandbostel, a następnie do Lubeki gdzie został wyzwolony.

Po kilkutygodniowym pobycie w Fischbeck grupa rtm. Bilińskiego ponownie w marszu pieszym została skierowana do Lubeki. 3 maja 1945 roku, w małej miejscowości Pöhls położonej 10 km. na zachód od Lubeki, kompletnie wycieńczonych jeńców wyzwoliły aliancki pancerne jednostki Armii Kanadyjskiej.

Rotmistrz Witold Biliński przeżył 46 lat, zmarł 7 października 1945 roku w Lubece nie doczekawszy pierwszych transportów do kraju, które rozpoczęły się w listopadzie 1945 roku. W kraju czekała na niego żona,18-letnia córka i 5-letni syn którego nigdy nie widział. Rodzina w kraju na podstawie korespondencji jenieckiej była zorientowana w pogarszającym się stanie zdrowia rotmistrza Bilińskiego, pod koniec pobytu w Oflagu II C chorował, ważył 45 kg. Złe warunki długoletniego przebywania w obozach, morderczy marsz ewakuacyjny mocno nadwyrężyły jego zdrowie.



Akt zgonu Witolda Bilińskiego, na odwrocie aktu podano, Todesursache: Schlaganfall, Pneumonie. Przyczyna zgonu: Wylew, zapalenie płuc

Z aktu zgonu sporządzonego 9 mają 1947 roku wynika że ostatnim miejscem pobytu była mała miejscowość Heilshop, wioska oddalona o kilka kilometrów od miejsca wyzwolenia resztek obozu jenieckiego. Prawdopodobnie już poważnie wycieńczony, pozostał tam na leczeniu, rekonwalescencji. Poza ostatnim miejscem pobytu w akcie zgonu przed nazwiskiem podano stopień wojskowy, i dalej wyznanie, datę i dokładny czas śmierci. Brakuje daty urodzenia (podano wiek zmarłego), brakuje informacji o najbliższej rodzinie lub krewnych. Niestety w akcie zgonu nie odnotowano narodowości zmarłego i miejsca zgonu, prawdopodobne był to jeden z licznych szpitali lub lazaretów wojskowych istniejących na terenie Lubeki. Rodzina wiedziała że syn, mąż i ojciec znalazł swoje ostatnie miejsce spoczynku prawdopodobnie na jednym z Lubeckich cmentarzy. W powojennej Polsce z nowym ustrojem polityczno-społecznym nie było miejsca dla bohaterów Kampanii Wrześniowej, żołnierzy Armii Krajowej czy partyzantki o innej orientacji politycznej niż komunistyczna. Tym bardziej dla oficera Wojska Polskiego odznaczonego Krzyżem Virtuti Militari za spełniony obowiązek wobec ojczyzny w wojnie przeciw bolszewikom w 1920 roku. Krewni rtm. Bilińskiego, tak jak tysiące innych rodzin w podobnej sytuacji żyły zastraszone i napiętnowane, Polska komunistyczna pozbawiła ich wszelkiej pomocy, rent i emerytur, a przede wszystkim miejsca w pamięci narodowej. Na szczęście zachowały się, w tamtym czasie często „niebezpieczne” pamiątki, zdjęcia, listy jeniecki, odznaczenia bojowe. Zachowała się informacja przekazywana ustnie, szeptana po cichu i tylko w obecności najbliższej rodziny. Dzisiaj pokolenie wnuków chce wiedzieć więcej o swoich przodkach.

Nazwisko Biliński Witold nie znajdowało się na liście około 300 polskich ofiar wojny pochowanych na cmentarzu Vorwerk. Poszukiwania na innych cmentarzach i w miejscu ostatniego pobytu zmarłego nie dały pozytywnego wyniku. Decydująca informacja została odnaleziona w archiwum Volksbund Deutsche Kriegsgräberfürsorge e.V. oddział krajowy (Landowy) Szlezwigu Holsztynu w Kiel.



Jest to na nowo w 1954 roku założona karta dla ewidencji grobów wojennych (żołnierskich?) dla Polaka Bilinskiego Witolda już bez stopnia wojskowego i ponownie jak w akcie zgonu bez numeru jenieckiego. Data i miejsce pochówku, Lubeka cmentarz Vorwerk, blok-kwatera 5, (nie jest to kwatera gdzie zostali pochowani obywatele Polski uznani jako ofiary wojny) rząd 1, grób nr J35, grób pojedynczy. W tym momencie wydawało się że grób został odnaleziony. Na prośbę Volksbund Deutsche Kriegsgräberfürsorge e.V. w Kiel o sprawdzenie i potwierdzenie danych zawartych w kartotece, nadeszła z zarządu cmentarza zaskakująca odpowiedz. Dane zgadzają się i zostały potwierdzone na podstawie listy pochówków z 1945 roku, grób istniał do 13.07.1967 roku, nie zanotowany w aktach jako grób chroniony prawem o grobach wojennych, został zlikwidowany i miejsce przeznaczone do dalszego wykorzystania.

Fakt nieodwracalny, grobu nie ma, pozostają pytania do wyjaśnienia. Kiedy i na jakiej podstawie grób został pozbawiony statusu grobu wojennego chronionego międzynarodowymi konwencjami i niemieckim prawem o grobach ofiar wojen (§ 1 GräbG).
Ta dokumentacja pozostaje na razie tymczasowym upamiętnieniem oficera Wojska Polskiego jeńca wojennego nr. 21730/XVIII-A rtm. Witolda Bilińskiego.

  • Materiały, informacje biograficzne, zdjęcia i dokumenty udostępniła do publikacji wnuczka rtm. Bilińskiego, Pani Mariola Scharner z domu Bilińska.



Plan cmentarza





Plan cmentarza jako PDF

Czerwonym punkten zaznaczone jest wejście główne od Friedhofs Allee. Miejsca pamięci ofiar wojen są oznakowane dużymi literami od A do M.

  • A Rosyjskie groby wojenne, II Wojna Światowa
  • B Kwatera ofiar bombardowań
  • C Miejsce pamięci ofiar holenderskich
  • D Polskie groby wojenne i ofiar obozów koncentracyjnych
  • E Ukraińskie groby wojenne
  • F Estońskie groby wojenne
  • G Rosyjskie groby wojenne
  • H Litewskie groby wojenne
  • I Groby żołnierzy niemieckich I Wojna Światowa
  • J Łotewski groby wojenne
  • K Pomnik pamięci ofiar wojny i despotyzmu
  • L Groby żołnierzy niemieckich II Wojna Światowa
  • M Groby żołnierzy niemieckich I Wojna światowa


Grudzień 1999 - Marzec 2011


Źródła informacji:

  • Volksbund Deutsche Kriegsgräberfürsorge e.V. Landesverband Kiel
  • Stadtverwaltung Lübeck – Friedhofverwaltung
  • Stadtarchiv Lübeck
  • Zdjęcia cmentarza wykonano w 1999 roku



Szlezwig-Holsztyn | do góry