1 POLSKA DYWIZJA PANCERNA gen. STANISŁAWA MACZKA




„Utworzona w czasie II wojny światowej polska 1. Dywizja Pancerna składała się z żołnierzy którzy opuścili Polskę po przegranej kampanii wrześniowej 1939 roku i sowieckiej z 17 września. Ta podwójna inwazja spowodowała szybki upadek Polski, a konsekwencji kolejny rozbiór państwa i destrukcję społeczeństwa, które zostało poddane wszelkim możliwym formom ucisku. Po raz kolejny jedynym widocznym znakiem iż Polska nie została do końca pokonana, byli jej żołnierze walczący na obczyźnie”

(VanMcGilvrey „Marsz czarnych diabłów”. Odyseja Dywizji Pancernej generała Maczka)

1 Polska Dywizja Pancerna (1st Polish Aumoured Divusion) została utworzona na podstawie rozkazu Naczelnego Wodza gen. broni Władysława Sikorskiego z dnia 25 lutego 1942 roku. Składała się z wydzielonych jednostek I Korpusu Polskiego w Wielkiej Brytanii. Pierwszym miejscem stacjonowania dywizji i szkolenia była Szkocja, równocześnie z nabywaniem przez szkolenia i uczestniczenia w manewrach w północnej Anglii jednostki dywizji osłaniały dwustukilogramowy odcinek wschodniego wybrzeża Szkocji przed ewentualnym desantem niemieckim.

„Dzisiaj (…) rozpoczęliśmy marsz bojowy do Polski (…) Wierzymy, że z trudu i znoju Polska powstanie by żyć!

Słowa wypowiedziane przez gen. Stanisława Maczka do żołnierzy 1 Polskiej Dywizji Pancernej w dniu 06.08.1944 roku po wylądowaniu Dywizji na na plażach Normandii w rejonie koncentracji Bayeux.

Szlak bojowy dywizji wiodący przez Francję, Belgię i Holandię gdzie Dywizja wspólnie z innymi jednostkami armii sprzymierzonych, nabywając doświadczenia bojowego, uzyskując wdzięczność wyzwolonych, respekt i szacunek do polskiego ducha walki „za waszą i naszą wolność” na początku kwietnia 1945 roku została jako dywizja włączona do walki na terenie Niemiec. 8 kwietnia ruszyła ostatnia wielka ofensywa sprzymierzonych na froncie zachodnim, dywizja jako składowa część 2 Korpusu Kanadyjskiego otrzymała zadanie opanowania północnej części Holandii i dalszy marsz w kierunku wschodnim , zajęcie niemieckich terenów między rzekami Ems i Wezerą. W połowie kwietnia po ciężkich walkach, okupionych sporymi stratami, w wyjątkowo nie korzystnym dla jednostek pancernych, bagiennym, pociętym kanałami terenie lewego i prawego brzegu rzeki Ems jednostki dywizji w boju przekraczają granice Niemiec. 18 kwietnia 1945 roku pozostanie w kronikach dywizji dniem szczególnym, patrol 2 Pułku Pancernego niespodziewanie, oddając jedną serię z „brena” (jak wspominał po latach gen. Maczek) wyzwala obóz jeniecki Stalag VI C Oberlangen w którym więzionych było 1745 Polek żołnierzy Armii Krajowej uczestniczek Powstania Warszawskiego.

„Żołnierze Armii Krajowej i Towarzysze Broni, to historyczny moment spotkania na ziemi niemieckiej dwóch Polskich Sił Zbrojnych. Dzień 18 kwietnia niech zostanie na zawsze w Waszej Pamięci jako ukoronowanie dążeń i trudów. Niech żyje Polska”

(ppłk. Stanisław Koszutski po powitaniu kobiet jeńców wojennych, jedna z niepotwierdzonych wersji wypowiedzi. Wikipedia” 1 Dywizja Pancerna (PSZ)

Od 1 mają oddziały dywizji rozpoczęły marsz w kierunku wschodnim, po dotarciu do suchych i korzystniejszych dla działań bojowych jednostek pancernych (miejscowości Moorburg – Westerstede) otrzymuje nowe zadanie uderzenia na miasto i port niemieckiej marynarki wojennej w Wilhelmshaven. Uderzenie zostało przygotowane z udziałem 1 Polskiej Dywizji Pancernej, 3 Kanadyjskiej Dywizji Piechoty i 4 Kanadyjskiej Dywizji Pancernej, 4 maja dywizja dotarła do wewnętrznych umocnień miasta i twierdzy Wilhelmshaven. Również w tym dniu dociera informacja o kapitulacji Niemiec, 1 Polska Dywizja Pancerna otrzymuje rozkaz przerwania ognia w dniu 5 mają o godz. 8.00 1 Dywizja kończy szlak bojowy. Gen. Stanisław Maczek uczestniczy w przedstawieniu dowódcom niemieckich jednostek warunków kapitulacji. Do niewoli sił alianckich dostaje się dowództwo twierdzyyy i bazy niemieckiej marynarki wojennej (Kriegsmarine) floty „Ostfrisland”, 10 dywizji piechoty i 8 pułków piechoty artylerii. Od 6 mają nad miastem i portem powiewają flagi z polskimi barwami narodowymi i orłem w koronie, Dywizja wchodzi w skład 30 Korpusu brytyjskiego a następnie Brytyjskiej Armii Renu (BAOR – British Army of The Rhein), rozpoczyna się dwuletnia służba na terenie okupowanych Niemiec.

(Okres służby Dywizji na terenie Niemiec opracował i wydał w: Fundacja Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego Księgarnia Akademicka Kraków 2000. Jan Rydel „Polska okupacja” w północno-zachodnich Niemczech 1945-1948. Nieznany rozdział stosunków posko-niemieckich.)

Już na początku czerwca 1946 roku losy Dywizji na terenie Niemiec zostały przesądzone. W Anglii rozpoczęły się prawne przygotowania do rozwiązania Dywizji i przekształcenia jej w Polski Korpus Przysposobienia i Rozmieszczenia (PKPR). 17.03.1947 roku pierwsze transporty żołnierzy Dywizji opuszczają Niemcy udając się do Anglii. 1. mają 1947 roku przestają działać wszystkie oddziały Sztabu Dywizji w Niemczech. W tych transportach znaleźli się żołnierze którzy znając sytuację polityczną w ojczyźnie lub wiedząc że nie mają już do kogo wracać, że ich bliscy padli ofiarą niemieckiej okupacji Polski, zdecydowali się na pozostanie i próbować ułożyć sobie dalsze życie w krajach demokracji zachodniej.

Dla części żołnierzy pomimo znajomości „nowego ładu” w ojczyźnie decyzja o powrocie do rodzin i bliskich była pomimo ryzyka ich wyborem.

Do wszystkich żołnierzy Dywizji, tych którzy postanowili pozostać i tych którzy wracali do kraju powiedział ówczesny dowódca gen. bryg. Rudnicki:

„ … żołnierz Dywizji bił się twardo i dał z siebie wszystko co dać mógł a czyny jego przejdą do historii i nie jego wina jest, iż nie było mu danym wkroczyć z rozwiniętymi sztandarami na ziemię ojczystą. On swój obowiązek żołnierski zgodnie ze złożoną przysięgą spełnił.”

We wszystkich krajach na szlaku bojowym Dywizji pozostały żołnierskie groby, również w Niemczech na wrogiej im ziemi spoczywają Ci którzy spełnili żołnierski obowiązek do Końca.
Przez kilkadziesiątt lat podobnie jak żołnierze Armii Krajowej również „Maczkowcy”, regularni żołnierze w mundurach z biało-czerwoną i orłem w koronie, którzy na czołgach przynieśli wyzwolenie, zdobywając szacunek i wdzięczność milionów mieszkańców Francji, Belgii i Holandii, w ojczyźnie skazani zostali na zapomnienie i stopniowe wymazanie z pamięci narodowej. Dopiero pod koniec XX wieku wraz ze zmianą systemu politycznego i gospodarczego „wraca pamięć”, prawie w ostatniej chwili, żyją jeszcze „Czarne Diabły” wprawdzie w większości w podeszłym wieku ale jest jeszcze kogo zapytać o fakty, miejsca i ludzi.



„Prowadzone systematycznie od 1994 roku na zlecenie Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa przez Pana Henryka Nazarczuka – z udziałem Konsulatu Generalnego RP w Hamburgu, prace dokumentacyjnie lustracyjne objęły prawie wszystkie miejscowości w których znajdują się groby żołnierzy 1 DPanc. W ich trakcie wykorzystano min. Informacje przekazane przez mieszkańca Niemiec – Pana Czesława Szewczyka.”

(„Przeszłość i Pamięć” Biuletyn Rady Ochrony Pamięci Walk i Męcześstwa nr 1 (6) 1998 „Groby żołnirzy 1 Dywizji Pancernej na terenie północnych Niemiec str. 35-55)




Nie wszyscy żołnierze powrócili do Anglii gdzie powstała i też została „rozwiązana” (min. z przyczyn politycznych) 1 Polska Dywizja Pancerna, część pozostałych na ziemi niemieckiej powróciła do kraju. Pozostali postanowili ułożyć sobie życie szukając pracy np. zaciągając się w szeregi oddziałów wartowniczych przy Armii amerykańskiej (USA). W gronie tych którzy pod koniec lat 80 tych i początku 90 tych można było zapytać o „fakty i miejsca” był Pan Czesław Szewczyk († 20?), najmłodszy żołnierz Dywizji, niepełnoletnie „dziecko dywizji”. Nie tylko fakty i miejsca ale również można było zobaczyć materialne przedmioty związane z dywizją które przez lata zgromadził prywatnie w swoim domu. Prawdopodobnie intensywna korespondencja Pana Szewczyka z różnymi urzędami i instytucjami w Polsce „przyspieszyła” decyzję Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa uporządkowania nagłaśnianego przez organizacje polonijne i zapytania parlamentarzystów polskiego Sejmu „problemu” grobów „Maczkowców” na terenie Niemiec. W bardzo „emocjonalnych” listach, odezwach i ulotkach Pan Szewczyk wypominał nowym powstałych po zmianach systemu politycznego i gospodarczego w kraju władzom brak zainteresowania i poszanowania ofiary krwi oddanej przez poległych i zmarłych towarzyszy broni. Przede wszystkim przedstawiał swój pomysł-projekt utworzenia na terenie Niemiec jednej wspólnej nekropolii „Maczkowców”. Ze znanych ideologicznych powodów w PRL do 1989 roku temat polskich żołnierzy idących szlakiem bojowym z aliantami z zachodu i ich groby były tabu, istniała oficjalnie historycznie tylko jedna Armia przybyła w krwawych walkach u boku Armii Czerwonej, powstała w ZSRR Armia Polska. W roku 1992-93 w kilku spotkaniach z żyjącymi jeszcze wtedy byłymi żołnierzami dywizji, poprzez szacunek ich czynu bojowego nie miałem odwagi zapytać dlaczego pomimo istnienia niemieckiego prawa o ochronie grobów wojennych (GräbG), groby ich towarzysz broni nie wyglądają jak np. w Holandii czy Belgii. W latach 1992 – 1993 Pan Szewczyk wykonał i przekazał min. do konsulatu Generalnego RP w Hamburgu i prawdopodobnie do Rady spisu grobów i miejscowości w których się znajdowały.
Zdecydowana większość grobów żołnierzy Dywizji znajduje się na terenie Dolnej Saksonii, landu na terenie którego uczestniczyła w walkach i stacjonowała po zakończeniu działań wojennych oraz w kilku miejscowościach Westfalii.



Poniżej fragmenty zawierające najważniejsze dane i informacje zawarte w sprawozdania – dokumentacji zamieszczonej w: „Przeszłość i Pamięć” Biuletyn Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa nr 1 (6) 1998 „Groby żołnierzy 1 Dywizji Pancernej na terenie północnych Niemiec str. 35-55

W 1994 roku rozpoczęło się trwające 3 lata „dokumentowanie Maczków”, stwierdzono:

(…) Według zebranych dotychczas informacji, żołnierze Dywizji polegli i zmarli na terenie Niemiec w okresie 1945 – 1947 byli pochowani w 36 miejscowościach.
Dotychczas odnaleziono i zinwentaryzowano groby 31 miejscowościachch Dolnej Saksonii i Północnej Nadrenii-Westfalii.
Wyjaśnienia wymaga jeszcze brak oznakowania grobów lub usytuowania tzn. „grobów zaginionych” w 14 miejscowościach. Byń może, w przypadku całkowitego braku informacji o lokalizacji niektórych grobów należałoby pomyśleć o symbolicznym upamiętnieniu poległych żołnierzy.
Istnieją także cmentarze gdzie nie można wykluczyć, że wśród osób pochowanych (min. więźniów obozów) mogą spoczywać także żołnierze 1 DPanc.(…)

(…) Na podstawie dotychczasowych ustaleń można podać następujące liczby.
ilość pochowanych w latach 2945 – 1947 (według uzyskanych danych) 292 żołnierzy.
obecnie odnalezione miejsca pochówku – 247 żołnierzy
wyjaśnienia wymaga usytuowanie lub brak oznakowań grobów 56 żołnierzy.
Pośród pochowanych (liczba wg uzyskanych danych) poległo i zmarło:
podczas działań wojennych do 5.05.1945 r. 111 żołnierzy.
w okresie przejściowym od 5.05.1945 do końca 1945r. 46 żołnierzy.
od 01.1946 do 1.05.1947 r. 132 żołnierzy,
po 1947 r. 1 żołnierz.
brak danych co do: - 2 żołnierzy (…).

(…) Stan tych grobów jest na ogół zadowalający. Są one urządzone w sposób standardowy i otoczone opieką przez władze niemiecki. Nie występuj przypadki dewastacji bądź rażącego zaniedbania.
Oznakowanie kwater i grobów oraz formy upamiętnienia są zróżnicowane (…).


(…) Nagrobne inskrypcje, wykute w kamieniu. Ograniczają się najczęściej do podania imion lub pierwszej litery) nazwisk (lub pseudonimów), dat urodzenia i śmierci. Niestety w wielu przypadkach występują błędy w pisowni personaliów (jest to reguła na grobach polskich w Niemczech).
Przyjęta w czasie wojny i dość często spotykana na grobach żołnierzy polskich w Niemczech zasada pisania pseudonimów zamiast nazwisk, została podtrzymana przez byłych żołnierzy przy wystawieniu 1 1996 r. także nowego pomnika nagrobnego dla sapera z 11 komp. Sap. w miejscowości Lathen. Na tymże grobie, jako jedynym do tej pory na terenie Niemiec , umieszczono odznakę 1 DPanc.
Oznaczenie przynależności narodowej i wojskowej. Poza cmentarzem alianckim w Kleve i kwaterami na cmentarzach z oznakowaniem metalowymi tabliczkami informacyjnymi o grobach 1DPanc.., występują zaledwie na 2 ,3 cmentarzach. Gdzie są napisy w języku niemieckim: „żołnierz polski” lub podane stopnie wojskowe.
Spraw ta ma istotne znaczenie, w przypadku wspólnego pochówku osób cywilnych i żołnierzy różnych narodowości, w tym także niemieckiej.
Sprawami opieki nad grobami wojennymi na terenie Niemiec zajmuje się Ludowy Związek Opieki nad Niemieckimi Grobami Wojennymi ) Volsbund Kriegsgräberfürsorge) z siedzibą centrali w Kassel (…).


(…) W wyniku prowadzonych w latach 1994 -1997, w pozumieniu z Konsulatem Generalnym w Hamburgu – na zlecenie Rady Ochrony, poszukiwaniach ilustracjach grobówów żołnierzy 1 DPanc., zgromadzono ogromny materiał dokumentacyjnyny (w posiadaniu Rady OPWIM) oraz ustalono obiekty wymagające informacji, uzupełnienia lub sprostowania napisów ewentualnie poszukiwań archiwalnych (m. in. Od Sekcji Polskiej archiwum brytyjskiego Ministerstwa Obrony uzyskano materiały dotyczące żołnierzy pochowanych na kwaterach Wehrmachtu).
Poza władzami niemieckimi oraz działaniami prowadzonymi przez Związek Kół 1 Dywizji Pancernej (wymienionymi w tekście) nikt dotychczas nie podejmował żadnych prac na polskich grobach.
Według oceny Konsulatu Generalnego RP istnieje możliwość doprowadzenia w okresie ok 2 lat do całkowitego uporządkowania sprawy grobów żołnierzy 1 DPanc. w Niemczech.
Podjęcie takich starań planowaliśmy min. na rok bieżący (1998) było dotychczas wstrzymane ze względu na wystąpienie inicjatywy (w wąskim kręgu działaczy polskich w RFN) stworzenia jednego cmentarza wojennego „Maczkowców” w Niemczech.
W spawie tej Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa wystąpiła w grudniu ubiegłego roku do Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii (w jego składzie znajduje się też Związek Kół 1 Dywizji Pancernej) z prośbą o opinię.
W ostatnim czasie opinia taka, negatywna do projektu stworzenia jednego cmentarza, do Rady OPWIM dotarła (…).

„Przeszłość i Pamięć” Biuletyn Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa nr 1 (6) 1998 „Groby żołnierzy 1 Dywizji Pancernej na terenie północnych Niemiec str. 35-55. Autorstwa Danuty Kołakowskiej i Andrzeja Przewoźnika († 2010 w katastrofie smoleńskiej).





„Nie zabierajmy Niemcom ich historii którą mają tuż za progiem domów, na swoich cmentarzach„

To było i jest nadal moje i nasze wypracowane w czasie 3 letniej dokumentacji grobów „Maczków” motto które przyjął do ewentualnej realizacji w imieniu Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa jej Sekretarz Generalny Pan Andrzej Przewoźnik. Przez cały okres dokumentowania dochodziły (czasami „dosyć głośne”) odgłosy dyskusji czy żądań budowy jednej wspólnej nekropolii żołnierzy Dywizji. Inicjatywa Pana Czesława Szewczyka bardzo szlachetna w założeniach zdobywała przeważnie przy różnych okazjach świąteczno - rocznicowych zwolenników wielu organizacji polonijnych, starych, nowych, dachowych, „kanapowych” i „kongresowych”. Niestety poza żądaniem, żadnej konkretnej propozycji czy konstruktywnej dyskusji.
Po dziesiątkach rozmów i dyskusji z zajmującymi się tym problemem przedstawicielami Konsulatu Generalnego RP w Hamburgu i odwiedzających kilkakrotnie przedstawicieli Rady, dyskusji za i przeciw umacniało się przekonanie o słuszności pozostawienia świadków historii, grobów „Maczkowców” w miejscach gdzie polegli lub zmarli po zakończeniu działań wojennych.
Nasze przekonanie nie mogło być i nie było decyzją o takim a nie innym kształcie przyszłego losu grobów żołnierzy dywizji. Wspólna nekropolia która prawdopodobnie raz do roku będzie nawiedzana przez spieszących się z wieńcami do następnych równie ważnych miejsc polityków, szefów organizacji czy instytucji, czy zadbane i pielęgnowane zgodnie z międzynarodowymi umowami groby w ich historycznych miejscach.
W wyżej wymienianej dokumentacji opublikowanej w Biuletynie Rady brakuje moim zdaniem ważnej informacji. Po zakończeniu prac dokumentacyjnych a wystąpieniem Rady z prośbą o opinię do Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii, na propozycję sekretarza generalnego Rady Pana Andrzeja Przewoźnika Konsul Generalny RP w Kolonii zaprosił zainteresowanych tematem przedstawicieli organizacji polonijnych. Spotkanie odbyło się 14 czerwca 1997 roku Ambasada RP w Kolonii zaprosiła zainteresowanych tematem przedstawicieli organizacji polonijnych. Spotkanie odbyło się 14 czerwca 1997 roku w Kolonii. Po powitaniu przez kierownika wydziału konsularnego, Sekretarz Generalny Rady, zachowując stanowisko neutralne i otwarte na wszystkie propozycje zaprosił do dyskusji. Reprezentując „stronę” i stanowisko dokumentalistów przedstawiłem i uzasadniłem nasze w/w motto. Niestety, pomysłodawca budowy wspólnej nekropoli nie przybył na spotkanie. Pozostali zaproszeni nie byli w stanie poza stwierdzeniem ze Niemcy budują w Polsce cmentarze dla poległych na terenie Polski w granicach po 8 mają 1945 roku żołnierzy Wehrmachtu, przedstawić konkretnej propozycji rozwiązania problemu ew. budowy polskiego cmentarza na terenie dzisiejszych Niemiec. Tematem „zastępczym” stało się wymienianie stanu rzecz który został właśnie z dokumentowany i był rozpoznany w całości, zaginione groby, brak oznakowania zgodnego z konwencjami i umowami międzynarodowymi, brak informacji w wypadku kilku grobów żołnierzy dywizji położonych w kilku miejscach na cmentarzu itp.

Po negatywnej opinii Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii w sprawie tworzenia jednego cmentarza poległych i zmarłych żołnierzy 1 Polskiej Dywizji Pancernej, rozpoczęto prace mające na celu uporządkowanie i zakończenie „sprawy” grobów „Maczkowców”.

Dokumentacja poszczególnych miejscowości i cmentarzy z grobami żołnierzy dywizji składa się z (przepisanej w systemie cyfrowym) poprzedniej opublikowanej w Biuletynie Rady, jeszcze „klasycznie” papierowej dokumentacji przedstawiającej stan faktyczny grobów w momencie zakończenia prac dokumentacyjnych w 1997 roku.

Poniżej pod przysłowiową „kreską” przedstawię wnioski, propozycje i zalecenia Rady z 1997 roku i co się zmieniła w tych miejscach po 18 latach.




Listopad 2015




Dane osobowe i informcje pochodzą z:

  • Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa - Warszawa
  • Konsulat Generalny RP w Hamburgu
  • „Przeszłość i Pamięć” Biuletyn Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa nr 1 (6) 1998 „Groby żołnierzy 1 Dywizji Pancernej na terenie północnych Niemiec str. 35-55. Autorstwa Danuty Kołakowskiej i Andrzeja Przewoźnika († 2010 w katastrofie smoleńskiej).
  • Volksbund Deutsche Kriegsgräberfürsorge e.V. Hannover-Essen-Kassel





do góry